środa, 6 kwietnia 2016

Wybuchający wulkan!

Dzisiejszy post zawiera kolejną porcję eksperymentów! :) Doświadczenie z wulkanem robiłam z dziećmi już w tamtym roku (klik), ale tym razem miało ono trochę inną formę. Dzieci pracowały w grupach, lepiły wulkany, a potem przy mojej pomocy stworzyły "wybuch". 
Zobaczcie jak świetnie się bawiliśmy! :) 


Najpierw zrobiłam trzy duże porcje masy solnej, które zabarwiłam różnymi kolorami farb. 

Przepis na masę solną: wymieszać ze sobą 1 kg mąki, 1 kg soli oraz wodę i olej "na oko" - tak, aby masa się nie kleiła. Jeśli kolor masy ma być jednolity należy od razu dodać farbę. A jeśli chcecie uzyskać taki efekt jaki ma nasza pierwsza masa, to farbę trzeba dodać już po wstępnym zagnieceniu masy (u nas było to przez przypadek - zapomnieliśmy o wcześniejszym dodaniu farby:)


Dzieci pracując w grupach miały za zadanie ulepić wulkan. Aby mógł on potem wybuchać trzeba użyć butelki plastikowej - będziemy do niej wlewać różne substancje:) Dlatego dzieciaki oblepiały małe butelki po wodzie - efekt super:) Warto też robić to w misce lub na jakiejś podstawce, bo wybuchający wulkan zalewa wszystko dookoła:)





Kiedy wulkany były ulepione przystąpiliśmy do tworzenia wybuchu. Trzeba przygotować ocet, płyn do mycia naczyń, sodę oczyszczoną i ewentualne czerwoną farbę. 



Do butelki dzieci wlewają po kolei ocet (około pół butelki, czyli 200-250 ml),
potem dodają trochę płynu do mycia naczyń i farbę. 




Na koniec przez suchy lejek wsypujemy sodę oczyszczoną - trzeba to zrobić bardzo szybko, bo reakcja zachodzi bardzo szybko i od razu następuje... erupcja!!!





W niektórych przepisach w internecie (także w moim z poprzedniego roku) jest zalecenie aby sodę zawinąć w chusteczkę i tak wrzucić do butelki - wtedy zanim chusteczka się rozpuści trzeba trochę poczekać na wybuch:) Niestety u nas się to nie sprawdziło, bo chusteczka zatkała szyjkę butelki i efekt nie był tak spektakularny jak przy wsypaniu sody przez lejek. 











Dzieci były zachwycone wybuchami. Biegały od grupy do grupy obserwując wybuchy innych wulkanów:) Jeśli damy sporo płynu i sody, to erupcja może trwać naprawdę długo:) 
Żałuję, że nie nagrałam filmiku:) 






Polecam takie doświadczenia! Frajda gwarantowana! Nie tylko dla dzieci;)














2 komentarze:

  1. łoo wygląda efektownie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny eksperyment, ja z dziećmi też robiłam podobny w tamtym tygodniu i wyszło super- dzieciaki zadowolone!

    OdpowiedzUsuń